• ParafiaDobrzany

1 grudnia 2020

Zaktualizowano: 7 gru 2020

Rozradowani

Łk 10,21-24


W tej właśnie chwili Jezus rozradował się w Duchu Świętym i rzekł: Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Ojciec mój przekazał Mi wszystko. Nikt też nie wie, kim jest Syn, tylko Ojciec; ani kim jest Ojciec, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić. Potem zwrócił się do samych uczniów i rzekł: Szczęśliwe oczy, które widzą to, co wy widzicie. Bo powiadam wam: Wielu proroków i królów pragnęło ujrzeć to, co wy widzicie, a nie ujrzeli, i usłyszeć, co słyszycie, a nie usłyszeli.


- Gdy dostajemy zwykłego sms-a albo ktoś do nas zadzwoni, już nie wspomnę o liście otrzymanym od kogoś, kogo w sercu nosimy to pojawia się w nas radość. Ta radość wypływa z doświadczenia miłości – dla jedności serc nie ma odległości czy czasu. Tyle pamiątek nas otacza. Znamy ich pochodzenie. Wiemy od kogo i w jakich okolicznościach zostały dane. Te najważniejsze są pilnie strzeżone. Są najcenniejsze. Nie o pamiątkę chodzi, a o osobę, która mi ją dała.

- Wymiary radości dotykają głębi! Nie śmiejemy się z byle czego. Ewangelista nazywa to radością w Duchu Świętym. To dar Ducha. Jest w nas Duch, a więc i radość też w nas jest.


- Pan Jezus rozradował się w Duchu Świętym. Takie pocieszenie. To jest przeżycie dla każdego i w każdym czasie. To odkrycie tego, co najważniejsze. Źródłem radości Syna jest zakrycie i odkrycie. Prostym jest obraz dziecka, które zakrywa oczy i powtarza: nie ma mnie, a potem opuszcza ręce i mówi już jestem.

- Mądrzy i roztropni nie pojmują, bo są skupieni na sobie samych. Są przytłoczeni. Oczy patrzą, a nie widzą. Uszy słuchają, a nie słyszą. Serce bije, choć jest to arytmia lub też ledwo wyczuwalny puls.


- Pragnienie Syna jest dla mnie. Ktoś się odkrył przede mną. Odkrył swoje Serce. Uczynił mnie uczestnikiem swego życia. Podzielił się sobą. Tylko prostaczkowie rozpoznają Serce Syna i wiedzą, że Duch. Święty rozlewa w ich sercach miłość. Tylko prostaczkowie uwierzą w obecność w pamiątce, która dokonuje się na eucharystycznym stole.

- Jestem bowiem źródłem radości Boga. Ojciec przekazał Synowi wszystko – a Ten przekazuje dalej. Zaczyna się takie podaj dalej. Umarł i zmartwychwstał dla wszystkich. Szczęśliwe oczy, które widzą to, co wy widzicie. Uwierzcie! Radujcie się! Skorzystaj z daru radości. Otwórz się na Boże pocieszenie.


Zadanie: okaż choć raz w ciągu dnia, że radość Ducha jest w tobie…

Autor: o. Robert Więcek SJ


10 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie