• ParafiaDobrzany

Narodowy Dzień Pamięci "Żołnierzy Wyklętych"


„Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych ma być wyrazem hołdu dla żołnierzy drugiej konspiracji za świadectwo męstwa, niezłomnej postawy patriotycznej i przywiązania do tradycji niepodległościowych, za krew przelaną w obronie ojczyzny” – napisał w lutym 2010 r. prezydent Lech Kaczyński, który podjął inicjatywę ustawodawczą w zakresie uchwalenia tego święta. Ta idea, podtrzymana przez kolejnego prezydenta Bronisława Komorowskiego, została zrealizowana ustawą z 3 lutego 2011 r.

O wprowadzenie tego święta ubiegał się również prezes IPN Janusz Kurtyka.

Temat Żołnierzy Wyklętych stał się szerzej znany dopiero na początku lat 90-tych XX wieku. Stało się to w dużej mierze dzięki wystawie „Żołnierze Wyklęci – antykomunistyczne podziemie zbrojne po 1944 r.”, przygotowanej w 1993 r. przez Ligę Republikańską na Uniwersytecie Warszawskim.

Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” przypada na 1 marca. Tego dnia w 1951 r. w więzieniu na warszawskim Mokotowie, po pokazowym procesie, zostali rozstrzelani przywódcy IV Zarządu Głównego Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość” – prezes WiN ppłk Łukasz Ciepliński („Pług”, „Ludwik”) i jego najbliżsi współpracownicy: Adam Lazarowicz, Mieczysław Kawalec, Józef Rzepka, Franciszek Błażej, Józef Batory i Karol Chmiel. Ich ciała komuniści zakopali w nieznanym miejscu.

Info za: ipn.gov.pl

Do grona "Żołnierzy Niezłomnych" trzeba zaliczyć chrystusowca - ks. mjr. Rudolfa Marszałka (1911-1948), ps. "Opoka", kapelana ZWZ-AK oraz NSZ, więźnia niemieckiego KL Mauthausen-Gusen oraz więźnia PRL, rozstrzelanego na Mokotowie w Warszawie.

Więcej na jego temat można przeczytać na: patrimonium.chrystusowcy.pl


Warto także przytoczyć fragment jednego z listów, które pisał do sługi Bożego o. Ignacego Posadzego SChr:

"...zapewnie niepokoi się Twoje ojcowskie serce o syna swego, lecz bądź spokojnym, Bóg jest dobry - czuwa nad sercem i duszą moją. Odprawiam rekolekcje święte, tak dziwnie inne od tych wiele już odprawionych. Cisza górskich lasów mnie osłania... coraz wyraźniej rozumiem słowa św. Pawła - ukrzyżuj mnie Chryste, bym się stał jedno z Tobą... nie ma się czasu na własne ja w tym życiu - przyświeca nam hasło Bóg i Ojczyzna, którego postanowiliśmy bronić do ostatniej kropli krwi. Życie nasze Polsce oddamy, by stała się wielką katolicką zawsze wierna zasadom nauki Chrystusa Pana... moje przybycie do Poznania jest niemożliwe, szukają mnie, wydali nagrodę na moją głowę i napewno wydadzą wyrok śmierci... Ojcze, Ciebie proszę o gorącą modlitwę, by Bóg i Matka Najświętsza miała nas w swojej przemożnej opiece. I ja w tej ciszy leśnej swych rekolekcji wszystko ofiaruję za naszą Societas, by była chlubą Kościoła Bożego i wydała świętych, nieustraszonych mężów... wasz zawsze oddany brat w Chrystusie".

Poniżej z kolei znajduje się odpis raportu z wykonania wyroku śmierci w celi więziennej na Mokotowie w Warszawie:

"Warszawa, 10 marca 1948 roku, do więzienia na Mokotowie zgłosił się o godz. 21.55 Prokurator Naczelnej Prokuratury Wojskowej ppłk. Czesław Szpądrowski w sprawie wykonania prawomocnego wyroku Wojskowego Sądu Rejonowego w Warszawie z 17 stycznia 1948 r. i zatwierdzonego postanowieniem Najwyższego Sądu Wojskowego z dnia 20 lutego 1948 r. i wobec nieskorzystania z prawa łaski przez Prezydenta RP, w obecności naczelnika więzienia, lekarza, duchownego, za pośrednictwem dowódcy plutonu egzekucyjnego, po odczytaniu sentencji wyroku skazanemu Marszałkowi Rudolfowi s. Jana i Teresy z Pachowskich i po stwierdzeniu prawomocności tego wyroku oraz oświadczeniu, że Prezydent RP z prawa łaski nie skorzystał - powyższy wyrok wykonał względem Marszałka Rudolfa s. Jana i Teresy z Pachowskich, ur. 29 sierpnia 1911 r. w Komorowicach, pow. Biała - przez rozstrzelanie.
Zgon w/w Marszałka został stwierdzony przez lekarza, /podpisy/".

50 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie