• ParafiaDobrzany

Pielgrzymka śladami Jana Pawła II


W dniach od 6 czerwca do 10 czerwca odbyła się pielgrzymka z naszej parafii do Krakowa i miejsc związanych ze św. Janem Pawłem II. Do naszej grupy przyłączyli się także parafianie z Barzkowic z ks. proboszczem Mariuszem Śpiewakiem. Grupą dobrzańską opiekował się ks. Marcin Bińkowski SChr. Celem tej pielgrzymki było odwiedzenie miejsc związanych z naszym papieżem, ale także i z innymi świętymi, takimi jak św. Kinga, św. Brat Albert, św. Jadwiga Królowa, św. siostra Faustyna czy też św. Jadwiga Śląska.


Dzień 1. Poniedziałek 6 czerwca

Z Dobrzan wyruszyliśmy już u zarania dnia. Była dokładnie 4.00. Po drodze zajechaliśmy po pielgrzymów do Barzkowic. Droga upłynęła na porannej drzemce, ale nie zabrakło wspólnej modlitwy i śpiewu. Celem dnia pierwszego były nawiedziny Wadowic, miejsca szczególnego dla Polaków i katolików z całego świata. Miejsce narodzenia i dzieciństwa Karola Wojtyły, przyszłego papieża. W Wadowicach byliśmy już około 14.00, gdzie czekał na nas nasz pilot i przewodnik p. Emil Bajorek. Zwiedzanie Wadowic rozpoczęliśmy Mszą św. celebrowaną w kaplicy, w której znajduje się pamiętna chrzcielnica. Po wspólnej modlitwie był czas wolny. Oczywiście większość udała się na kawę i legendarne już obowiązkowe kremówki. (niezjedzenie w tym miejscu kremówki można porównać do bycia w Rzymie i niezobaczenia papieża😊😊😊). Następnie mogliśmy zwiedzić muzeum znajdujące się w domu, gdzie mieszkała rodzina Wojtyłów. Byliśmy też przed gimnazjum, do którego chodził mały Karol. Wszyscy byli pod wrażeniem tego miejsca i chyba na długo pozostanie w pamięci pątników. Zwłaszcza, że niektórzy byli tu pierwszy raz. Po Wadowicach udaliśmy się do Kalwarii Zebrzydowskiej, gdzie dane nam było nocować do końca naszej pielgrzymki. Miejsce szczególne, wyjątkowe, piękne. Miejsce wielkiego kultu maryjnego, gdzie znajdują się unikalne ścieżki kalwaryjskie Pana Jezusa i Matki Bożej. Po kolacji był czas wolny na indywidualne zwiedzanie i modlitwy przed obrazem kalwaryjskiej Pani.

Dzień 2. Wtorek 7 czerwca

Dziś w planach było zwiedzanie kopalni w Wieliczce. Przeszliśmy trudny odcinek trasy pielgrzymkowej, w sposób szczególny związany z dwiema postaciami: św. Janem Pawłem II i św. Kingą. Następnie udaliśmy do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach, gdzie uczestniczyliśmy w Mszy św. w kaplicy włoskiej. Mogliśmy także posłuchać prelekcji o siostrze Faustynie i Bożym Miłosierdziu. Wstąpiliśmy również do nowo wybudowanego sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie. Wszyscy byliśmy zachwyceni tymi miejscami. I niejeden z nas w duchu przyobiecał sobie powrót w te szczególne miejsca. Późnym popołudniem udaliśmy się do Kalwarii na nocleg.

Dzień 3. Środa 8 czerwca

Dziś w porannej Mszy św. uczestniczyliśmy w Bazylice kalwaryjskiej wraz z innymi pielgrzymami. Po Mszy św. udaliśmy się na podbój Krakowa. Miasto przywitało nas ciemnymi chmurami i ulewnym deszczem. Mogliśmy być u stóp legendarnego smoka wawelskiego, przy okazji można było zakupić słynne krakowskie obwarzanki i bajgle. Zwiedzaliśmy Wawel, Katedrę, Kościół Mariacki i franciszkański, czy Collegium Maium. Byliśmy także na wieży dzwonów, gdzie majestatycznie wisi dzwon Zygmunta, nie mogliśmy nie być także i w kryptach wawelskich i na franciszkańskiej 3 pod oknem papieskim. W międzyczasie był też czas wolny na wypicie kawy, czy też posilenia się w cieniu Starego Rynku krakowskiego. Szczególnym wydarzeniem tego dnia było jednak bicie wspomnianego już dzwonu Zygmunta. Rzadko, kiedy można go posłuchać na żywo. Nam się udało nie tylko być tam na górze, dotknąć go, ale także i usłyszeć. A to wszystko, że 8 czerwca wspominamy wielką królową i dobrodziejkę Krakowa św. Jadwigę. Po dniu spędzonym i zwiedzaniu Krakowa udaliśmy się do Kalwarii na nocleg. A po obfitej kolacji to już chyba stało się tradycją nasze wędrowanie po ścieżkach kalwaryjskich.

Dzień 4. Czwartek 9 czerwca

Po porannej Mszy św. w Bazylice i obfitym śniadaniu udaliśmy się do Ojcowskiego Parku Narodowego. Mogliśmy tam zobaczyć przepiękny kościółek zbudowany na wodzie, maczugę Herkulesa i zamek na pieskowej skale. Ciekawym historycznie miejscem była skała, z której, jak podają źródła miejscowe, strącano powstańców styczniowych przez carskie wojska. W drodze powrotnej zajechaliśmy do opactwa w Tyńcu, gdzie mogliśmy choć trochę pooddychać powietrzem przesyconym duchowością benedyktyńską. Można było kupić wiele cudownych nalewek od 7 boleści i 21, wszelkiego rodzaju win, piw i wiele cudownie działających ziół. A to wszystko zbierane i wyrabiane w Tyńcu przez Benedyktynów. 1000 letnia tradycja. No i tak zaopatrzeni wróciliśmy na kolejny, już ostatni nocleg do Kalwarii. Ostatnie wędrowanie ścieżkami, ostatnie nawiedzenie cudownego obrazu, ostatnie spacery o zachodzie słońca i wielkie pakowanie.

Dzień 5. Ostatni. Piątek 10 czerwca

Już z samego rana, po śniadaniu wyjechaliśmy, żegnając ojców Franciszkanów, żegnając cudowny klimat tego miejsca, żegnając się z Matką Bożą kalwaryjską. Pierwszym punktem naszej powrotnej drogi była Trzebnica, gdzie znajduje się sarkofag św. Jadwigi Śląskiej. Po przybyciu celebrowaliśmy Eucharystię zawierzając siebie, swoje rodziny i nasze parafie. Mogliśmy poznać historię kościoła, jak i historię św. Jadwigi. Wyruszyliśmy dalej zahaczając zamek w Lubiążu i zachwycając się jego architekturą zarówno z zewnątrz jak i wewnątrz. Potem jeszcze kolacja i powrót do naszych domów. Pielgrzymka zakończyła się około północy. Mimo, że tak szybko nastąpił jej koniec, to pewnie jeszcze długo będziemy przeżywać owoce tego wyjazdu. Śladami św. Jana Pawła II i innych świętych Polski.

Relacja i fot. ks. Marcin

97 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie